Absolwenci o naszej szkole

 

Dawid Adamski

 

Jestem absolwentem Technikum w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Gnieźnie, a obecnie studentem pierwszego roku na Wydziale Mechatroniki i Lotnictwa Wojskowej Akademii Technicznej.

Czteroletnia szkoła życia przy Cieszkowskiego okazała się przydatna już w pierwszych tygodniach studiów. Kiedy inni załamywali ręce, ja wykazywałem się wypracowanym zmysłem inżynierskim. W technikum nauczyłem się nie tylko podstaw swojego zawodu, lecz także sposobów radzenia sobie z wyzwaniami, które teraz uczelnia konsekwentnie przede mną stawia.

Warto skorzystać z oferty Technikum w ZSP 2 w Gnieźnie, by przygotować się do studiów technicznych.

                                                                                                                                       Dawid Adamski
                                Student WAT

                                          Lotnictwo i kosmonautyka

 

 

 

 


 

Adam Jóżwiak

 

Nazywam się Adam Jóźwiak, jestem absolwentem Technikum Mechatronicznego w ZSP nr 2 przy ulicy Cieszkowskiego  w Gnieźnie. Obecnie studiuję na drugim roku anglojęzycznego kierunku Electronics and Telecommunication – Information and Communications Technologies na wydziale Elektroniki i Telekomunikacji na Politechnice Poznańskiej.

Wyżej wymienione technikum dało mi solidne podstawy wiedzy technicznej, które pozwalają mi na dobre przyswajanie wiadomości na studiach, a co za tym idzie bezproblemowe zaliczanie kolejnych semestrów.


Jednak moim zdaniem wykształcenie techniczne ma też drugą stronę medalu, a mianowicie brak problemów w poszukiwaniu pracy. Technika była, jest i będzie. Nie licząc medycyny jest to jedyne pewne źródło dochodów z perspektywy przyszłości. Mogę to poprzeć własnym doświadczeniem podczas poszukiwania pracy wakacyjnej wiele zakładów pracy oferowało stałe zatrudnienie oraz dobre zarobki.

Mogę polecić tę szkołę każdemu, kto interesuje się chociaż w niewielkim stopniu techniką, ponieważ pozytywne rezultaty kształcenia widać już od pierwszych chwil po jej zakończeniu.

 

 


 

Jakub Wawrowski

 

Jakub Wawrowski, obecnie lat 21, absolwent Technikum Elektronicznego w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 im. Jana Pawła II w Gnieźnie...ale to chyba oczywiste. ;)

Grywam na gitarze elektrycznej, czasami złożę jakiś wzmacniacz by podręczyć sąsiadów, przy dobrej pogodzie pojeżdżę na wrotkach(bo rolki są zbyt mainstreamowe) no ii...hm, nie wiem.

 

Co obecnie robię? Właśnie piszę! A tak serio, to studiuję, sukcesywnie - a przynajmniej tak myślę(lub tak mi się wydaje) – na Politechnice Wrocławskiej. W wolnych chwilach odpoczywam, odpoczywam, no i ewentualnie...odpoczywam. Życie studenta jest ciężkie, student bowiem musi sobie radzić z drapieżnikami żerującymi na jego zdobyczach (współlokatorzy + wspólna lodówka), na które w specjalny sposób polował, np. na takie dziko hasające po lesie w parku mleko czy bułki. Jest to czynność bardzo trudna, ponieważ ujemne dofinansowanie, jakie otrzymuje student, nie pozwala na posiadanie odpowiedniego ekwipunku do tego celu – pieniądze po prostu same znikają i nigdy nie wiesz dlaczego, mimo, że w szafie z ubraniami pojawiła się nowa para dżinsów. A i jeść też coś trzeba...

...ale do rzeczy!

      Co mogę powiedzieć o szkole, jaką jest ZSP2, popularnie nazywana „Ciecha”? Cóż, niewiele i jeszcze więcej, czyli wbrew powszechnym opiniom bardzo dużo. Naukę rozpocząłem bodaj w 2010 roku, kierowany zainteresowaniami i swoim hobby, jakim jest elektronika. Jak teraz na to spojrzę, to nie zawiodłem się. W ciągu paru miesięcy nauczyłem się więcej w temacie swoich zainteresowań, niż przez półtora roku na polibudzie. :D Sad but true, „niestety”(lecz na korzyść szkoły!). Już na początku, na jednym z przedmiotów, w ramach zadania dodatkowego, nauczyłem się projektowania obwodów drukowanych, czyli czegoś, czym teraz mógłbym się zajmować zawodowo, bo naprawdę to lubię i wychodzi mi to – skromnie mówiąc – całkiem nieźle. Czasem robię projekt i często przesiaduję nad nim całymi dniami, by dopracować każdy szczegół iukład co najlepsze, po około pół roku i zbieraniu funduszy, mam przed sobą gotowy i działający projekt – na zdjęciu moje najnowsze i najlepsze dzieło(choć jeszcze nie działa, nie ma systemu). Ale nie będę tym zanudzać. Kolejną rzeczą będzie...powiedzmy, że na studiach większość dopiero się dowiaduje o tym, co ja kończąc szkołę już wiedziałem – a więc na plus. Zdzierają sobie skórę ucząc się z tych samych książek, co i ja w szkole. Podsumowując, dowiedziałem i nauczyłem się naprawdę sporo.

WAŻNA kwestia, to nauczyciele. I ta atmosfera. Osobiście, wchodząc do innej placówki, czuję to napięcie, niczym jakby każdego dnia odgrywał się wyścig szczurów. Nie mówię, że nie są to sympatyczne miejsca. Ale jednak... ”Ciecha to nie szkoła, Ciecha to stan umysłu.” – coś w tym jest. Nauczyciele sympatyczni, wszyscy są dla siebie mili, atmosfera wręcz rodzinna, przychodzi się jak do własnego domu. Oczywiście, wiadomo, że jak podpadniesz komuś, bądź zdecydujesz się narozrabiać, to pojawią się tego konsekwencje, bo tak jest wszędzie. Ale tu, jedna, największa różnica, jaką widzę w odniesieniu do innych miejsc – jest wesoło i dużo śmiechu. Czy to lekcja biologii, czy historii bądź polskiego, albo nawet tak poważnych przedmiotów, jak te zawodowe – po prostu nie obejdzie się bez chociażby przyjaznych uśmiechów ze strony nauczycieli. Wszyscy się lubią, bez wyjątku i to jest najlepsze. Tym bardziej więc przestaje być warto pokazywać nauczycielom swą pozorną wyższość. ;) Najlepiej wspominam swą wychowawczynię oraz paru innych nauczycieli, wśród których wyróżnić muszę mojego nauczyciela od przedmiotów zawodowych – świetnie się sprawdza w tym, co robi, naprawdę potrafi czegoś nauczyć, po prostu przekazać swą wiedzę i wręcz brakuje go u mnie na uczelni. No i vice- oraz dyrektora. Na myśli mam, że zawsze są skorzy do pomocy, nie daje się po nich poznać, że są na tak wysokim stanowisku – a często jest przecież inaczej.

Konkluzja? Brak. Najzwyczajniej nie wiem, czym bym się teraz zajmował, gdybym nie wstąpił w progi Ciecha. I to nie jest tani chwyt marketingowy! Nauczyłem się rzeczy, bez których bym dalej stał w miejscu – a perspektywa takiego toku zdarzeń jest wręcz przerażająca. I co najważniejsze, nie była to nauka z gatunku tych nieprzyjemnych. Zapraszam więc wszystkich, bez wyjątku. A jeśli na dodatek masz jakieś zainteresowania i jest w ZSP2 takie technikum, to nie zastanawiaj się dłużej, bo nie warto. Rok dłużej różnicy nie zrobi, a nawet pomoże. :)

 


Michał Mikołajczak

 

Cześć,
Nazywam się Michał Mikołajczak, jestem absolwentem Technikum mechatronicznego, które ukończyłem z wyróżnieniem. Aktualnie studiuję  elektrotechnikę na Politechnice Poznańskiej. Wybrałem technikum przy Cieszkowskiego ponieważ jako jedyna ze szkół w Gnieźnie oferowała profil, który pomógł pogłębić moje zainteresowania, którymi są komputery i motocykle. Jako absolwent po szkole z dyplomem technika udałem się do pracy, a następnie na wyższą uczelnię techniczną. Wiedza jaką zdobyłem w szkole i w pracy pozwoliła mi na łatwiejszy start na studiach. Cztery lata spędzone w technikum uznaję za udane i gdybym jeszcze raz miał decydować, mój wybór na pewno padłby na Ciecha :)